23.11.2007 Otwarcie wystawy Jacka Frankowskiego

Jacek Frankowski
Kolejne otwarcie wystawy w galerii satyry "Na Tynku" zaplanowane zostało na 23 listopada. Wystawa "Gesty polskie" prezentuje wieloletni dorobek artystyczny Jacka Frankowskiego. Tega dnia odbyło się także spotkanie z artystą, w czasie którego opowiadał o swojej pracy, w tym nad projektami lalek do Polskiego ZOO oraz ilustracjami do książek. W trakcie wieczoru na prośbę publiczności Jacek Frankowski sportretował kilkanaście chętnych osób.

Polecamy stronę internetową Jacka Frankowskiego:

www.franek.pol.info.pl/main.php

___________
Urodził się w Broku nad Bugiem w 1949 roku. Z wykształcenia leśnik, z zainteresowan historyk, z zawodu karykaturzysta ilustrator. Jako rysownik prasowy zadebiutowal w 1974 roku równocześnie w „Słowie Powszechnym” i „Lesie Polskim”. Od tamtej pory współpracował z blisko setką tytułów prasowych i programów telewizyjnych. W tym z legendarnymi pismami satyrycznymi: „Szpilki” i „Karuzela”. Od 1990 roku przez kilkanaście lat współpracował z „Rzeczpospolitą”. Dla telewizji tworzył projekty lalek do Szopki Noworocznej ’91, Szopki Wielkanocnej ’91 i Szopki w grajdole ’91, żartującej historii PRL-u i emitowanej 22 lipca. Za projekty lalek zwierzątek do „Polskiego ZOO”, programu satyrycznego emitowanego w latach 1991-95, otrzymał Zlotą Szpilkę ’91. W roku 1992 kapituła satyryków przyznala mu tytuł Karykaturzysty Roku. W dorobku artysty jest blisko a może i ponad 200 wystaw indywidualnych (przestal liczyc przy 150). Ilustrował kilkanaście książek. W 2006 rozpoczął prace ilustratorskie nad cyklem powieści historycznych Wacława Gąsiorowskiego z epoki napoleońskiej. Na początku roku ukazały się na rynku: „Huragan” t.1-2 i „Szwoleżerowie Gwardii”. W opracowaniu „Rok 1809” i „Pani Walewska”. Współpracował z Erykiem Lipińskim przy organizacji Stowarzyszenia Polskich Artystow Karykatury, założonego w 1987r. Był sekretarzem Walnego Zebrania Założycielskiego oraz sekretarzem Zarządu I Kadencji. W latach 1998-2005 pełnił funkcje prezesa SPAK.
Jako leśnik z wykształcenia działa na rzecz przywrócenia świadomości społecznej postaci Adama Loreta przedwojennego Dyrektora Naczelnego Lasów Państwowych, wybitnego, współpracującego z Eugeniuszem Kwiatkowskim, działacza gospodarczego, którego tragiczny los po aresztowaniu przez NKWD na nowogródczyżnie we wrzesniu 1939 roku do dzisiaj nie został wyjaśniony. Jest autorem filmu „Adam Loret-szkic do portretu” emitowanego w TVP3 w 2006 roku. Członek Komisji Artystycznej d/s budowy pomnika Adama Loreta. Bierze udział w pracach Kapituły Nagrody Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych im. Adama Loreta oraz to co ceni sobie szczególnie to uczestnictwo w pracach Kapituły „Orderu Uśmiechu”.

Tygodnik Gwarek: Goryl czy hipopotam?

2007-11-26

 

Rysunki satyryczne, projekty lalek do “Polskiego ZOO”, karykatury znanych postaci, ale i ilustracje do powieści historycznych – to wszystko można zobaczyć na kolejnej wystawie Galerii “Natynku” w “Klubie 22” w Sowicach. Wernisaż odbył się 23 listopada – gościł na nim autor prac Jacek Frankowski. - Testuję rysunki na mojej rodzinie. Pokazuję, a jak nie rozumieją, o co chodzi, to je poprawiam – śmiał się Frankowski. Przyznał, że w życiu do wszystkiego trzeba mieć łut szczęścia. Często sam talent nie wystarcza. – Mnie to szczęście dopisywało, zwłaszcza w czasach, gdy umiałem mniej niż teraz – mówił rysownik. Jednymi z najbardziej znanych prac Frankowskiego są projekty lalek do programu telewizyjnego „Polskie ZOO”. – Najważniejsze, żeby postać kojarzyła się i ze zwierzęciem, i z osobą, którą przedstawia. Od początku Lech Wałęsa miał być lwem. Narysowałem obok siebie twarz prezydenta i łeb lwa. Zupełnie do siebie nie pasowały. Chciałem się poddać, ale po trzech dniach jednak udało się wszystko połączyć – wspominał rysownik. Mówił też o sporze o Kuronia. – Zaproponowałem, by był gorylem. Ale Marcin Wolski uparł się, że hipopotamem. Ze złością w 5 minut narysowałem postać, będąc przekonanym, że okaże się klęską. Tymczasem okazało się, że to jeden z najlepiej ocenionych pomysłów – opowiadał Jacek Frankowski. Najmniej zadowolony jest z Balcerowicza-konia. – W lalce było za mało konia, bo Balcerowicz w ogóle nie ma końskiej urody. Jednak trudno było go powiązać z jakimkolwiek zwierzęciem, mimo że przejrzałem wiele albumów – przyznał gość galerii. Śmiał się też, że zespół „Polskiego ZOO” miał wielką satysfakcję, gdy w rankingu oglądalności program wyprzedził „Dynastię”.

Na zdjęciu: Jacek Frankowski z cegłą Galerii „Natynku”, którą obiecał wmurować w honorowym miejscu remontowanej przez siebie gajówki. 

Agnieszka Kochel

Galeria Satyry Na Tynku
Mirosław Ogiński - 506419568
Małgorzata Burzka-Janik - 604645132
Adam Morawiec - 601408378
Mieczysław Filak - 694529565
ul. Czarnohucka 22
42-600 Tarnowskie Góry
natynku@onet.eu





Galerie: